Filharmonia Dowcipu
Filharmonia Dowcipu




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 167 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 8, 9, 10, 11, 12  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: FD insiruje... ;)
PostNapisane: Cz kwi 28, 2011 8:37 pm 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 10, 2010 2:45 pm
Posty: 290
Najtrudniejszy podobno początek
Prawda- żaden ze mnie w tym względzie wyjątek
Lecz zaczęłam i to za sukces już uznać należy.
Nie wiem czy i kiedy skończę…
Że napiszę o czym chcę pozostaje wierzyć.
Moje myśli trochę jak psy gończe
Nie do końca okiełznane biegną swoim torem
Dlatego ten wiersz taki niepoukładany
Dedykowany tym którzy zarazili mnie swoim humorem
I nauczyli słuchać muzyki klasycznej ( o rany
A myślałam że nikomu się tej sztuki nie uda dokonać)
To co robią sprawiło że są dla mnie wzorem.
Mam na myśli grupę zwariowanych muzyków
Co dziwnych pomysłów mają naprawdę bez liku
A zowią się Filharmonią Dowcipu.
Za pomocą ciekawych aranżów kilku prostych trików
Potrafią pokazać na nowo jak piękna muzyka klasyczna
Fanów w Polsce i na świecie powinni mieć już dawno bez liku
Niestety aktywnych wielbicieli grupa dość nieliczna
Ciężko uwierzyć, pomysł do zrealizowania jest wszak niesłychany
Przerabianie standardów zabawa klasyką
Lecz oni mimo to to robią, mając ambitne plany
By na swoich koncertach złapać dobry kontakt z publiką
Udaje im się to znakomicie ( wiem co mówię, byłam :mrgreen: )
Wrażenie niesamowite pełna sala, ponad trzygodzinny koncert
A ja przez cały ten czas znakomicie się bawiłam.
Za wspaniale spędzony czas wtedy i za wszystko co robicie
Wielkie dzięki Wam wszystkim i każdemu z osobna
Za to że wnosicie tyle radości i śmiechu nie tylko w moje życie
Nie sądzę by gdzieś na świecie znalazła się grupa podobna.
Dobrych wykonawców można znaleźć w filharmonii każdej
Lecz to co wyróżnia zespół opisywany
To ogromny dystans do siebie i muzyki poważnej

Ktoś się zgadza z podanymi wyżej stwierdzeniami?- serdecznie zapraszamy
Na forum jesteśmy grupą na „nowych” otwartą
Każdy z nas ma zalety i wady – tego nie ukrywamy
Ale chcemy wspólnie promować twórczość FD- bo chyba warto?
Jesteśmy mili i nie gryziemy :wink: :wink:
Nowych członków chętnie w szeregi przyjmiemy !!!!!! :mrgreen:

Ten wierszyk taki odrobinę bez ładu i składu sylabowo-rytmowego wiem...ale inaczej po prostu wyjść nie chciało... Dzięki wszystkim co przeczytali wierszyk do końca, jak ktoś w międzyczasie cierpiał- przepraszam :oops: :oops:

_________________
Marta


Ostatnio edytowano Cz kwi 28, 2011 8:43 pm przez marta994, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: FD insiruje... ;)
PostNapisane: Cz kwi 28, 2011 8:42 pm 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 10, 2010 2:45 pm
Posty: 290
Jest rzecz jedna co ludzkość szuka jej od wieków
Marzeniem jest stworzenie cudownego leku,
Pigułki szczęścia, remedium na wszystkie kłopoty
Co uwolni od bólu smutku i tęsknoty.
EUREKA!!!!- to nad czym się ludzkość głowi i głowiła
Tyle czasu daremnie, ja właśnie odkryłam
Substancja czynna leku: to skomplikowane
Bo tak: jest pianista ze swym fortepianem
Plus do tego orkiestra razem z dyrygentem
I czworo solistów tych z temperamentem
Pomocniczo: Laskowik i jego kompania
Wzmacniają dobroczynne substancji działania.

Wskazania: przy smutku i chandrze, niewielkiej depresji
Lek pomoże cierpiącym wybrnąć z ich opresji
Działa rozchmurzająco i przeciwbólowo
Wywołuje uśmiech i działa antyproblemowo
Wkurzonych uspokaja choć nie otumania
Takie są tej substancji tajniki działania
Mniej wrażliwym pozwala na nowo się wzruszyć
I odkryć zapomniane zakamarki duszy
Dawkowanie: dowolne oby jak najczęściej
Nie zaszkodzi na pewno a przyniesie szczęście
Dlatego zamiast od nadmiaru pastylek grzechotać
Zażywaj ten specyfik gdy przyjdzie ochota
Odpowiedni dla dzieci dorosłych i dla całych rodzin
Silnie uzależnia ale to nie szkodzi
Człowiek ma więcej wiedzy i jest pogodniejszy
Aż szkoda że ten lek nie jest popularniejszy…
Co to za specyfik jak też się on zwie?
To już dla wszystkich jasne- FD !!! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Ten wierszyk już znacznie bardziej "poukładany". :)
PS. Niby wiem że nie powinno się własnych postów pisać jednego pod drugim ale mnie naszło... :roll:

_________________
Marta


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: FD inspiruje... ;)
PostNapisane: Pn cze 13, 2011 7:05 pm 
VIP Zasłużony Forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lut 13, 2010 12:26 pm
Posty: 1018
Lokalizacja: Poznań
A co mi tam ;) dorzucę tutaj nieco inną twórczość :mrgreen: :mrgreen:
Marcin P.
Agnieszka K.
Renatka :D

_________________
Organizator Spotkania Forumowiczów



Święty Bo Tak - patron doraźnych uzasadnień


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: FD inspiruje... ;)
PostNapisane: Cz sie 25, 2011 2:34 pm 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 10, 2010 2:45 pm
Posty: 290
Repertuar- muzyka poważna, klasyczna
Wykonawcy – orkiestra hmm… filharmoniczna
Prowadzący- Malicki, pianista uznany
Publika- ludzie ze sztuką dosyć obeznani,
W większości zakochani w tym co Oni grają…

Cisza! Koncert czas zacząć. Światła przygasają…

Właśnie się zaczyna zabawa wyśmienita
Pełno śmiechu i wzruszeń czas leci „z kopyta”
Trzy godziny rozrywki i żartu dobrego
Okraszone humorem Pana Malickiego.
Koncert rozpoczyna dobrze wszystkim znana
Jedna w swym rodzaju „Carmina Burana”
Najpierw cicho, spokojnie potem coraz głośniej
Wszystkie instrumenty brzmią bardzo donośnie
Plus Soliści: dwie Panie niezwykłej urody
Dwóch Panów naprawdę przystojnych i młodych
Wtem wplatają w klasykę utwór „Mamma Mia”
Niemożliwe?- nie dla Nich… :)
Akcja się rozwija…

Wtem na scenę wychodzi kabareciarz znany
Po reakcji publiki widać, że lubiany
Laskowik- tak oto brzmi jego nazwisko
Parę słów i z publicznością może zrobić wszystko
Tym razem wystąpi w ciekawym utworze
Każąc widzom na sygnał krzyczeć „Nie daj Boże!”
Trzeba jednak się skupić i uważnie słuchać
Bo część rzucanych haseł to zwykła „podpucha”
Łatwo się zapomnieć krzycząc w takim chórze
I krzyknąć głupoty których nie powtórzę… :oops:

Czas wrócić do klasyki- pora na Mozarta
Orkiestra jest na miejscu gotowa i zwarta
Nuty naszykowane znak do grania dano
Oto płynie rzewne „La ci darem la mano”
Śpiewacy znów swe głosy piękne eksponują
Panie się troszeczkę zagalopowują
Nie troszcząc się zupełnie o utworu losy
Zacięty pojedynek toczą wnet na głosy
Żadna nie chce być dłużna ani też ustąpić
Obie piękne- publiczność oklasków nie skąpi
Kłótnia jest coraz bardziej zaawansowana
Obie Panie raczyły zapomnieć o Panach
Którzy postanawiając stres odreagować
Decydują coś „lżejszego” nam zaintonować
I zaczynają śpiewać wdzięcznie podskakując
Co ciekawe ni razu przy tym nie fałszując
Tytuł piosnki „Gummy Bear” tak dla przypomnienia
Koncert FD bez tego- nie do pomyślenia…
Wtedy dyrygent, skacząc, staje się Gumisiem
Śpiewaczki w zgodzie. Na długo? Nie wydaje mi się…

A któż to na scenie, ten chudy chłopczyna?
To Krzysztof Kiełpiński- wnet śpiewać zaczyna
Publiczność oniemiała słucha w osłupieniu
Dostaje ten Artysta brawa w okamgnieniu
Bo chociaż z Niego młodzian przeciętnej urody
To głos ma piękny, mocny- klękajcie narody…
I słucha zgromadzona tu licznie publika
Piosenki traktującej o dwojgu… chomikach
Utwór ten wesoły ale wzruszający
A gest z wąsikami wprost rozbrajający :)

Hola, hola! Słuchajcie! Powrót do opery
Pierwsze takty orkiestry- nastrój grozy szczery
Opera, wszak muzyka poważna i dworna
Potrafi być momentami naprawdę upiorrrna
Na scenie widzimy solistkę rozchwianą
Przerażoną lecz trochę zafascynowaną
Która Upiora widzi i w snach i na jawie
Co ją już przywiodło do obłędu prawie
Widzowie w górnych rzędach są zaś w niezłym szoku
Nagle widząc Upiora tuż u swego boku
Tak więc Ona na dole a On jest u szczytu
Śpiew jak walka… emocje sięgają zenitu…
Lecz Upiór ma dziewczynę już całkiem w swym ręku
I wydziera jej z gardła pięć najwyższych dźwięków...

Po tej dawce emocji czas na coś lżejszego
Co nie znaczy gorszego ani też nudnego
Już coś takiego mamy podane „na tacy”
To Jacek Federowicz i skecz „Urząd pracy”
On jest kierownikiem, różni są petenci
Wszyscy bez wyjątku szukają zajęcia
Sytuacja co prawda dość przejaskrawiona
Mam jednak wątpliwości, czy odrealniona
Najlepsze pieniądze w zoo można zarobić
Trzeba tylko umieć z siebie małpę zrobić
Jacek, z początku chętny, milknie wnet jak trusia
Kiedy mu przypada wdzięczna rola…strusia

Lecz oto do klasyki już powrócić pora
Co tam brzmi? To utwór zwany „Barkarola”
Obie piękne śpiewaczki szykownie ubrano
Lecz popatrzcie… O zgrozo… Dlaczego tak samo?
Choć Panie wyciągają swe cudowne pienia
Rzucają jedna drugiej dość krzywe spojrzenia
W końcu Pani Renata z chmurnym, gniewnym licem
Zdziera swej konkurentce bolerko, spódnicę
Pani Anita też dłużna Jej nie pozostaje
Wnet jedna jak i druga w rajstopach zostaje…
Publiczność zżera zazdrość, bo też, Boże drogi
Każda kobieta marzy by mieć takie nogi…
Zmiana muzyki- i powrót do rzeczywistości
Którą jest przedstawienie pełne publiczności
Obydwie więc próbują uśmiechem, ukłonem
Retuszować tę wpadkę- oblicza spłonione… :oops:

Nie tylko jednak Panie się ze sobą czubią
Pianista z dyrygentem choć bardzo się lubią
Też są skorzy do żartów i uszczypliwości
Ku uciesze zgromadzonej licznie publiczności
Ma oto Mistrz batuty pomysł na schudnięcie,
Odtąd dwukrotnie szybciej dyrygować będzie
A Maestro na to z leciutką litością:
„Realizacja pomysłu jest niemożliwością”
Wnet możemy podziwiać kunszt obydwu Panów
Waldemar- On używa swego fortepianu
Jako broni, Bernardowi posłuszna orkiestra…
Kto wygra- dyrygent czy może Maestro?
Obydwaj używają najróżniejszych trików
Na rzecz korzystnego dla siebie wyniku
Zabawa obu Panów coraz bardziej „kręci”
A w akcję już wszyscy Soliści wciągnięci
Wtem dyrygent znienacka „z pistoletu strzela”
Lecz spokojnie- nie skrzywdzi przecież przyjaciela
Na koniec dwaj Panowie pięknie się kłaniają
I zasłużone brawa od widzów dostają

Lecz oto całe serie wystrzałów tu słychać!
A na scenie faceci w wojskowych drelichach
Śpiewają o swej silnej tęsknocie za domem
Przemierzając Iraku piaski niezmierzone
Piosenka, choć wesoła, do refleksji zmusza
Dużą część publiczności przesłanie porusza
W głowie nagle się oto takie myśli kłębią:
Czy ta misja nie była czasem nadaremno?
Potem wszak wielki lament i każdy biadoli
Kiedy się „Rosomak” na miny wp****oli

Po tej scenie znów pora na żarty z orkiestrą
Lecz oto patrzcie państwo- markotny Maestro
Wnet wyjawia swą troskę, smutno kręci głową
Oto czeka go występ z diwą operową
Problem ze śpiewaczkami ponoć jest dość znany
A z nich wszystkich najgorsze wybitne soprany
Podobno się zdecydować, co śpiewać nie mogą…
Wnet wychodzi Anita-olśniewa urodą
Okazuje się także, że zdecydowała,
Że oto arię Carmen zaśpiewać by chciała
Na razie idzie gładko więc wstęp fortepianu
Lecz chwila… jest muzyka a nie ma sopranu…
Bo solistka się ze śpiewem mocno opóźniła
Druga próba- tym razem zaś się pospieszyła
„Cztery takty wstępu”- pianista tłumaczy
Lecz jego rad śpiewaczka wysłuchać nie raczy
I już jasne, dlaczego ten występ jest męką…
I czemu akompaniament tylko jedną ręką
Gdy już w końcu zaczęli. By być sprawiedliwym
Trzeba przyznać- Maestro jest i tak cierpliwy
Lecz nie zdaniem solistki – ta wprost kipi gniewem
A wręcz furią- gdy orkiestra dołącza ze śpiewem
Nie panując nad sobą w takim stanie ducha
Dźwięk ostatni wywrzaskuje pianiście do ucha
Aż się biedaczek skulił za swym fortepianem…
Niech ktoś powie że łatwy jest występ z sopranem…

Na scenie znów Pan Zenon, też markotna mina
Nie o sopran tu chodzi więc jaka przyczyna?
Kabareciarz wzdycha- „To już nie te lata
Ja chyba nie rozumiem współczesnego świata
A najbardziej, wstyd przyznać, własnej wnuczki Madzi
Obojętne, co też bym jej klarował, radził
Ona wrzeszczy lub patrzy się jak na wariata
Ja przecież wiem co mówię- mam już swoje lata
Lecz wartości, co dla mnie są ponadczasowe
Dla niej są przestarzałe, pardon, „oldschoolowe”
Zamiast słuchać, się Madzia w wir życia rzuciła
A reguł od przyjaciół swoich się uczyła
Zamiast szkoły impreza, drinki, nocne życie
Jeśli z chłopakiem całus to już nie w policzek
No i co teraz zrobić, co tu można radzić?
Ja powtarzam to samo wciąż tej mojej Madzi
Mam nadzieję, że kiedyś zrozumie przypadkiem,
Że największy problem ma z sobą, nie z dziadkiem…”

Koniec skeczu. Waldemar pełen animuszu
Żwawo prowadzi akcję- tak jak w scenariuszu
Nagle Pani Renata odbiera mu wenę
Swoim niespodziewanym wtargnięciem na scenę
Oświadcza, że się nie zgadza wcale na to wszystko
Ona też jest śpiewaczką… o pardon, solistką
( zazdrości pewnie Anicie arii „Habanery…) :wink:
Malicki pokazuje swe dobre maniery
I pomimo wtargnięcia, występ proponuje
„Zna Pani Rossiniego?”- Ona potakuje
Lecz pianista zaczyna zamiast Rossiniego
„O Mio Babbino Caro” mistrza Pucciniego
Śpiewaczka zachowuje się profesjonalnie
Śpiewa czysto, przepięknie- po prostu genialnie
Lecz aria wydaje się zbyt wolno płynąć
Maestro decyduje się więc ją … „przewinąć”
Niezwłocznie więc uczynił to co postanowił
Krzyk protestu śpiewaczki wrażenia nie robi
(Malicki po „Habanerze” już „uodporniony” :wink: )
Oto drugi z sopranów śpiewa jak natchniony
Jak się później okaże próżne Jej starania
Opinia: sopran w operze jest do „wyglądania”
Tak więc rola sopranów w sztuce określona
Teraz prezentacja głosu barytona
Oto widzimy Kamila „umierającego”
Pełnym głosem mimo to wciąż śpiewającego
Na koniec zaś się kłania… ze sceny umyka
Nie powiem, całkiem żwawo jak na nieboszczyka :wink:
Jako ostatni tenor poddany sądowi
Stwierdzenie: to w operze „towar eksportowy”
Na koniec razem na scenie mężczyźni, soprany
Operowy finał wszak zapowiadany
Który całą publiczność, nie powiem, „poraził”
Bo oto usłyszeli… tak, „Jożina z Bażin”...

Na następny skecz pora lecz cóż to? Dziewczyny
Wnoszą jakieś wiatraki, Panowie drabiny
Podobno to specjalnie dla widzów starania
By odegrać kulisy filmu powstawania
A film nie byle jaki zobaczy publika
Bo będą to kulisy „tego” „Titanica”
Piękna śpiewaczka u wielu wywołuje dreszcze
Owiewana wiatrakiem, polewana „deszczem”…
Intonuje najsłynniejszą pieśń Celine Dion
Wszyscy znają ten tytuł „My Heart Will Go On”
Oj… awaria …śpiewaczka z siły wiatru to aż się ugina
Jest wytrwała lecz ledwo równowagę trzyma
Przy tej okazji widzowie odkrywają sami
Że to „playback”!! Anita choć rusza ustami
To nie śpiewa… Kim jest wykonująca utwór wokalistka?
To Marta- ma co dzień instrumentalistka
Młodziutka z niej skrzypaczka lecz talent uznany
Potwierdzone. Do „wyglądania” są tylko soprany… :wink:
Skecz zdobył pośród widzów ogromne uznanie
Zasłużone brawa słyszą obie Panie
Szkoda tylko, że koniec już na dziś popisów…
A nie! Wszak publika domaga się bisu
Kilkakrotnie bisują, ale w końcu… ajj…
Głos Renaty obwieszcza „Time to say goodbye”… :(
Wszyscy Artyści się pięknie kłaniają, dziękują
A widzowie Ich długo, długo oklaskują…
Trzy godziny minęły wprost "jak z bicza strzelił"
Ludzie wracają z koncertu szczęśliwi, weseli...

A ja tam także byłam, widziałam, klaskałam
I tak jak potrafiłam w wierszykach spisałam! :mrgreen:

_________________
Marta


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: FD inspiruje... ;)
PostNapisane: Cz sie 25, 2011 9:43 pm 

Dołączył(a): N cze 26, 2011 12:11 am
Posty: 17
Lokalizacja: Warszawa
nie wiem, co powiedzieć, piękny wiersz... .


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: FD inspiruje... ;)
PostNapisane: Cz sie 25, 2011 10:46 pm 

Dołączył(a): Śr sty 05, 2011 3:28 pm
Posty: 71
Lokalizacja: Milanówek
mam tak samo...

wow...świetny! :rolfik


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: FD inspiruje... ;)
PostNapisane: Pt sie 26, 2011 12:18 am 

Dołączył(a): Pn kwi 11, 2011 6:55 am
Posty: 102
Mnie też po prostu zamurowało!!! :D :D :D
Marta - ukłon w stronę Twojego talentu! :) Wiersz jest tak pięknie napisany że podczas czytania człowiek wyobraża sobie opisane w nim koncertu etapy. :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: FD inspiruje... ;)
PostNapisane: Pt sie 26, 2011 8:32 pm 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 10, 2010 2:45 pm
Posty: 290
Dziękuję bardzo wszystkim :D
Monia napisał(a):
:Wiersz jest tak pięknie napisany że podczas czytania człowiek wyobraża sobie opisane w nim koncertu etapy. :)
:)
hehe o to chodziło, choć sama nie przypuszczałam, że wyjdzie mi toto aż tak długie... :)

_________________
Marta


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: FD inspiruje... ;)
PostNapisane: Cz sty 12, 2012 11:39 pm 

Dołączył(a): Cz sty 12, 2012 12:28 am
Posty: 44
Lokalizacja: Warszawa
Może nie jest to poezja zbyt wysokiej klasy, ale.... :

Bywają Kobiety, co pachną ciut błotem.
Bywają też Takie, co bawią się złotem.
A jeszcze Niektóre, co złota nie mają,
Cnót wiele i mądrość życia posiadają.

Ona z tych ostatnich pewnie sfer pochodzi,
No i dzięki temu też wygląda młodziej.
Choć ma lat dwadzieścia parę,
Nie wygląda na nie wcale.

Piękne oczy ma zielone
I gdy w którąkolwiek stronę
Spojrzy, uśmiechem zachwyca,
Gdy gra solo – dech odchwyca.

„Pierwsze skrzypce” pięknie gra ta
„Prześliczna wiolonczelistka”.
Cudowne nosi na koncertach kreacje
I ma równie ładne włosów stylizacje.

Rytmicznie nie jest jednostajny, ale inaczej nie wychodziło. ;)
W sumie, to wyszedł trochę ponadczasowy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: FD inspiruje... ;)
PostNapisane: Pt sty 13, 2012 9:02 pm 
Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 27, 2010 1:02 pm
Posty: 394
Bardzo ładny wiersz. Masz coś wiecej? Ja niestety nie potrafię nic takiego tworzyć, ale zawsze miło mi się czyta ten wątek :D

_________________
"Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz" - Tuwim.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: FD inspiruje... ;)
PostNapisane: Pt sty 20, 2012 12:39 am 

Dołączył(a): Cz sty 12, 2012 12:28 am
Posty: 44
Lokalizacja: Warszawa
Mam coś więcej. :)
Na przykład coś takiego:


Drugiej się takiej odnaleźć nie uda
Wiolonczelistki, co będzie tak młoda,
A jednocześnie wiecznie pozostanie
I piękna, i mądra, i też Ideałem. (dla Fanów)

A ten Jej uśmiech, chociaż powtarzalny,
Jest ponadczasowy i wręcz idealny.
Gdy go raz zobaczysz, wnet i zapamiętasz,
Nigdy nie zapomnisz, bo się zauroczysz. (na zawsze)

A gdybyś kiedyś mógł spojrzeć Jej w oczy,
Ujrzałbyś to ciepło, co smutki zamroczy.
Potem na Twej twarzy na długo zagości
Uśmiech, a w głębi poczucie radości. (wszechmocnej)

Nawet pesymistów wielu odmieniła,
Rzeszę sobie wiernych Fanów zgromadziła.
Tak wyjątkową jest wiolonczelistką,
Więc ci wszyscy chcieliby móc być blisko. (gdy gra i nie gra)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: FD inspiruje... ;)
PostNapisane: So lut 11, 2012 7:30 am 

Dołączył(a): So lut 11, 2012 7:29 am
Posty: 1
Wow---respect naprawdę super!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: FD inspiruje... ;)
PostNapisane: So lut 18, 2012 12:36 pm 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lut 18, 2012 12:07 pm
Posty: 5
Lokalizacja: Chrzanów/Kraków
FD inspiruje i chyba zawsze inspirowało. Odkąd zobaczyłem ich pierwszy występ (a było to parę lat temu) to sam się muzyką zainteresowałem. Kupiłem instrument. Dzisiaj staram się raz za czas tworzyć własne utwory a czasami piszę własne transkrypcje na pianino. Muzyki używam głównie jako podkładu do filmów na YT bo się czepiają o licencje.
http://www.youtube.com/watch?v=iTaJ-wN2Ftw
Kawałek który mi najlepiej wyszedł. Nie ma niestety słów ani wokalistki? :(

_________________
Retsuz, Skype
Polski Łowca Burz
YouTube
Zagorzały Korwinista, muzyk amator, fizyk, informatyk i grafik 3D.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: FD inspiruje... ;)
PostNapisane: Pt lip 27, 2012 3:58 pm 

Dołączył(a): Cz sty 12, 2012 12:28 am
Posty: 44
Lokalizacja: Warszawa
Niech i tak będzie....

Słów nieomal już brakuje,
By opisać, jak to czuję.
Jej uroda i Jej talent
Ucudniają wiele zalet.

Gdy po scenie dumnie kroczy,
Ten Jej uśmiech, te Jej oczy,
Bardzo mocno urzekają
Humor wielu poprawiając.

Piękna duszą, młoda ciałem,
No i wiecznie cudna wiekiem.
Tu Ją bardzo mocno cenię -
W telewizji i na scenie.

Pewnie wiernych fan(atyk)ów,
W Polsce, w świecie ma bez liku.
Starczy jeno gra na skrzypcach. ...
Szkoda wielka, że ma Męża!

Może nie jest to do końca prawda, ale niektóre "znakomite" wiersze również nie oddają wiernie obrazu rzeczywistości. :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: FD inspiruje... ;)
PostNapisane: Śr sty 16, 2013 11:57 am 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 16, 2013 11:40 am
Posty: 3
widze ze tu sami poeci :)

_________________
i otworzył drzwi drewniane i zobaczył ją w kałuży krwi...


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 167 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 8, 9, 10, 11, 12  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL